wtorek, 19 kwietnia 2016

Rozdział 5

-Skup się.
-Zamknij się. To nie jest łatwe!
Mniej więcej tak od tygodnia wyglądały moje konwersacje z Lokim. Już równy tydzień przebywałam w Asgardzie. Podobno grozi mi niebezpieczeństwo ze strony siostry Królowej Lodu. By się chronić, muszę się nauczyć używać magii. Podobno płynie ona we krwi moich przodków, bla, bla, bla. To w dużym skrócie przemówienie Thora. Więc od tygodnia próbuję zamienić szklankę w... cokolwiek. Podobno transformacja to coś dobrego na początek, przynajmniej według pana Rogacza, inaczej zwanego Lokim. Ale czułam, że dzisiaj mi się uda.
-Przestań nadawać mi w głowie, to może skupię się na tyle, żeby zamienić tą głupią szklankę w żabę.
Odpowiedziałam Lokiemu w myślach. Czemu możemy to robić? Nie wiem.
-Przestań. Bo zaraz sama zostaniesz żabą. Nie tylko ty masz w sobie magię.
Rogacz uśmiechnął się szeroko. No tak. On też znał magię, i to bardzo dobrze. Więc to on mnie uczył.
-I jak wam idzie, co, magicy?
Do sali wpadł Thor. A razem z nim wpadł smrodek sali szermierki.
-Uch, Thor, znasz taki wynalazek jak prysznic!? Cuchniesz na kilometr!
Jęknęłam do blondyna.
-Bracie, jak raz, Nat ma rację. Śmierdzisz.
Potwierdził Loki. Spojrzałam na Thora. Tuż za nim, na wielkim kamieniu przycupnęła żabka. Wtedy nasunęła mi się dziwna myśl.
-Hej, Koziorogu, jak myślisz, jak wyglądałaby taka mała żabka w tym hełmie Thora?
Spytałam się Lokiego. Wtedy nagle poczułam niesamowitą moc. Poczułam, że mogę wszystko. Spojrzałam na Thora i nieświadomie pomyślałam o żabie. I nagle...
-Nathalie! Co... Jak!?
Krzyknął zduszonym głosem Loki. Przed nami nie było już Thora. Była mała zielona żabka, cała przykryta czerwonym płaszczem Thora.
-No cóż... Udało się...
Wybąkałam, zamurowana. Potężny Thor... W postaci małej żabki. Spojrzałam na Lokiego...
I w tym samym momencie ryknęliśmy śmiechem.


Charlie XCX-Break The Rules

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz